poniedziałek, 23 maja 2016

Barcelona zgarnia kolejne hiszpańskie trofeum

Ostatnie piłkarskie spotkanie w tym sezonie w Hiszpanii rozstrzygnęło komu należy się Puchar Króla. Katalończycy grali od 34 minuty w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Mascherano, który zupełnie zaskoczony, otumaniony, zdezorientowany doszedł do siebie i zszedł z boiska. Przez godzinę Andaluzyjczycy nie potrafili wyrobić sobie przewagi i strzelić gola. Do 90 minuty nie padł żaden gol. Barcelona pierwszy celny strzał na bramkę oddała około 70 minuty. Sevilla grała wysokim pressingiem. Mecz był wielkim widowiskiem i jednym z najlepszych spotkań w ostatnim czasie. Jak to mówią komentatorzy telewizyjni creme de la crème piłki nożnej.

Hiszpański futbol przeżywa wielkie chwile. Po tryumfach drużyny narodowej okazuje się, że drużyny z Półwyspu Iberyjskiego zdecydowanie wyróżniają się spośród innych europejskich drużyn. Jak oni to robią, że są bardziej wybiegani niż zawodnicy na Wyspach Brytyjskich, grają konsekwentniej w obronie niż Włosi i mają dużo więcej polotu piłkarskiego niż Francuzi? Nie tylko Barcelona gra porywający futbol, nie tylko liczy się Real w walce o mistrzostwo kraju. W Hiszpanii jest siedem może osiem drużyn, które mogą stawić czoła każdej innej drużynie europejskiej. PZPN powinien wysyłać do Hiszpanii po naukę setkę ludzi rocznie i uczyć się jak tworzyć potęgę piłkarską. Powinien…

Finał Pucharu Króla to wielkie piłkarskie wydarzenie. W tym roku odbył się, dla niektórych na świętym stadionie - Estadio Vicente Calderón w Madrycie. W takim miejscu pojedynki piłkarskie zawsze są gorące. Publiczność tworzy niepowtarzalną atmosferę. Warto marzyć, żeby kiedyś być wśród wspaniałych kibiców z Madrytu.

FC Sevilla zdobyła w tym sezonie jedno z trzech trofeów europejskich, które liczą się w historycznych zestawieniach. Zagrała w Madrycie świetny mecz, ale to nie wystarczyło na FCB. Natomiast Barcelona zdobyła mistrzostwo Hiszpanii i Puchar Króla (na początku także Superpuchar Europy po wygranej 5 : 4 w szalonym meczu z Sevillą). Obydwie drużyny zasłużyły na wielkie wyróżnienie.

Najcieplejszym akcentem dla polskich kibiców była oczywiście obecność naszego Wielkiego Destruktora -  Grzegorza Krychowiaka. Możemy życzyć Grześkowi osiągnięcia dwóch celów: wypaść bardzo dobrze na Euro 2016 i trafić do składu FC Barcelony.