poniedziałek, 29 lutego 2016

Trener Wisły zwolniony. Do Anglii nadciągają kolejni inwestorzy.

Po porażce Wisły Kraków na własnym boisku z Podbeskidziem Bielsko-Biała ze stanowiskiem trenera pożegnał się Tadeusz Pawłowski. Według oficjalnej wersji został urlopowany. Sprawa załatwiona kulturalnie, nie wiem czy znajdzie finał w sądzie i kolejną sprawę wygra trener (pamiętamy, że Franz Smuda odzyskał pieniądze bez problemu). Wisła jest w tarapatach. A szkoda, ponieważ taki klub powinien godnie przejść kryzys i zbierać siły na dalszą walkę. Dlaczego panie Właścicielu, jesteś pan tak narwany? - chciałoby się zapytać wiedząc, że w spółce i zarządzie są bystrzy ludzie, którzy mogliby wiele zrobić.

Do Polski inwestorów nie można żadną siłą przyciągnąć, tymczasem do Anglii pchają się drzwiami i oknami. Gwarantują swoimi naftofuntami, że drużyny będą miały się dobrze, a włodarze klubu jeśli będą potrafili dobrze rozegrać partię z szejkiem to klub będzie zabezpieczony na długie lata. Przyszła pora na Everton. Dla nas to gorzka pigułka, bo Everton to miejscowy rywal FC Liverpool, którego kochamy, bo tam grał Dudek. Przypomnimy sobie szybko, że przecież w Evertonie grał Robert Warzycha i staniemy się powoli z lekkim oporem kibicami Evertonu. Dlaczego inwestorzy nie przyjeżdżają do Polski?

Na koniec poniedziałkowego leniwego sportowo dnia uśmiech: