poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Kwietniowe mecze Realu. Co zwiastują?

Otwarte możliwości zdobycia mistrzostwa La Liga i pucharu Ligi Mistrzów stawiają Real Madryt przed dużym wyzwaniem. Do końca ligi hiszpańskiej zostało pięć kolejek, Królewscy mają punkt straty do lidera. Zatem pozostało im 15 punktów do zdobycia z takimi rywalami jak Villarreal, Vallecano, Real Sociedad, Valencia i Deportivo. Jeśli uda się zdobyć komplet punktów, co jest sprawą arcytrudną, może to wystarczyć na zdobycie mistrzostwa pod warunkiem, że Barcelona i Atletico jedno ze swoich kolejnych spotkań zremisuje. Spójrzmy dokładniej co zrobili do tej pory Madrytczycy. 
 

W obronie zawodnicy Zidane grają zdecydowanie lepiej niż na początku sezonu. W prestiżowym El Classico na Camp Nou pozwolili przeciwnikom oddać tylko trzy strzały na bramkę i zablokowali cztery. Wygrali mecz mniej razy faulując, będąc tylko 32 procent trwania czasu gry przy piłce. To był dla formacji obronnej Królewskich prawdziwy test umiejętności gry defensywnej. W następnym, przegranym meczu z Wolfsburgiem, obrona się nie popisała. Wilki oddały 7 strzałów na bramkę i dwa strzały zamienili na gole.  Potem było już tylko lepiej w spotkaniu z Eibar obrońcy pozwolili na oddanie dwóch celnych strzałów na bramkę Casilli, w rewanżu Wilki oddały trzy celne strzały, w meczu z Getafe przy wysokim prowadzeniu obrońcy Realu pozwolili przeciwnikom   pięciokrotnie strzelić na bramkę Navasa.

Zidane konsekwentnie od początku prowadzenia zespołu gra w systemie 4 - 3 - 3. Przynosi to efekty bramkowe, w pięciu ostatnich spotkaniach Real strzelił 14 bramek tracąc zaledwie cztery. Udało się skonsolidować grę w obronie dzięki czego ten ofensywny styl gry jest nie tylko widowiskowy, ale też skuteczny.
Łatwość, z jaką dochodzą do pozycji strzeleckich Ronaldo, Bale i Benzema gwarantuje, że kolejne spotkania z ich udziałem będą ucztą dla oka. Zidane tchnął nowe życie w zawodników, którzy byli już prawie w odstawce, a mianowicie w przebojowego Kolumbijczyka James Rodrigueza i sprytnego Isco. Największym obecnie osiągnięciem Zidane na ławce trenerskiej jest zmobilizowanie gwiazdy Królewskich - Ronaldo to wielkiej walki na całym boisku.

Szanse na wygranie Ligi Mistrzów są obecnie niemal równo podzielone na wszystkich czterech półfinalistów. Oczywiście największą niespodzianką byłby tryumf Manchesteru, ale nikt tego nie wyklucza. Real jeśli zachowa formę z meczu z Barceloną jest w stanie wygrać finał, natomiast jest mało prawdopodobne, że zwycięży w rywalizacji krajowej i europejskiej jednocześnie.