środa, 16 marca 2016

Lewandowski kontra kto, jak nie będzie Dybali. Bayern - Juventus. Mecz mocnych nerwów


W Monachium zacznie się widowisko, które musi zakończyć się sukcesem Bawarczyków. Nikt na poważnie nie bierze innego scenariusza, pomimo tego, że Juve ostatnio kończyło rozgrywki w finale.  Bayern będzie grać najsilniejszym składem, choć tak naprawdę nikt nie wie jaki jest najsilniejszy skład zespołu, w którym grają same gwiazdy. Robben i Ribbery okazują się mocni, ale jako indywidualności, natomiast traci na tym zespołowość. Na jesieni gospodarze grali zdecydowanie lepszy futbol, wydaje się, że mniej denerwowało to podawanie do siebie piłki zwane tiki taką. Natomiast Juventus zagra bez Dybali, być może w tej chwili największej gwiazdy turyńskiego teamu i bez kluczowego pomocnika Claudio Marchisio. 

 

Dwa tygodnie temu mecz zdominował Bayern. Do 60 minuty Juventus nie był w stanie przeprowadzić składnej akcji na bramkę Neuera, ale potem się poddźwignął i strzelił dwie bramki. Być może w dzisiejszym meczu decydować będzie również olbrzymia wola walki Włochów znanych na całym świecie z nieustępliwości i igraniem z sędziami. Mamy nadzieję, że bohaterem meczu będzie skromny chłopak urodzony w Polsce Robert Lewandowski.

Gdyby Lewandowskiego udało się strzelić dwie brameczki i byłyby to jedyne dwie brameczki w meczu na 100 procent zostałby graczem meczu. Do tej pory strzelił 7 goli i jest drugi w klasyfikacji za Ronaldo, który ustrzelił aż 13 goli (pewno jakościowo gorszych). Niechże strzeli trzy!