środa, 23 marca 2016

Reprezentacja piłkarzy zaczyna grać. Nawałka wkracza do akcji.

Rozpoczynamy reprezentacyjny sezon. Mamy świetnych piłkarzy, mamy rewelacyjnie spisującego się trenera. Chcemy sukcesów. Chcemy pokonać ponownie Niemców, a jak trzeba to i Francuzów na ich terenie.
Po pierwszym zgrupowaniu w tym roku czas na sprawdzenie umiejętności. Nastrój w ekipie polskich piłkarzy odkąd przyszedł Adam Nawałka jest bardzo dobry. Doczekaliśmy się momentu kiedy znowu możemy się rozmarzyć.


 Ale w piłce nie o marzenia chodzi. Potrzebna jest nam pewność siebie, zaufanie do własnych umiejętności i konieczna w grze zespołowej doskonała komunikacja. W dzisiejszym sporcie, na przykład w siatkówce zawodnicy muszą opanować czasami ponad dwadzieścia zagrań na pamięć, które wykonują z zamkniętymi oczami. W piłce nożnej powoli dzieje się podobnie. Można zarzucić, że ta zasada nie obowiązuje w FC Barcelonie. Ależ oczywiście, że obowiązuje i to jeszcze bardziej. Trójka: Neymar, Suarez i ten trzeci grają ze sobą na pamięć. Na tym polega ich wielkość, że wiedzą jak zagra partner. To wszysko. Życzymy takiego zgrania całej polskiej reprezentacji.

Siła współczesnej piłki tkwi w zmianie układu sił. Wiele drużyn próbuje prostej strategii: cała drużyna broni, cała drużyna atakuje. To jest kondycyjnie wielka mordęga, jednak żeby coś osiągnąć trzeba się nabiegać (ot, prosta filozofia Juergena Kloppa). Ci, którzy grają nazwijmy to tradycyjnie, czyli obrona - jest po to, żeby bronić, pomoc - po to, że pomogać, mają niewielkie szanse na dobry wynik. Wybitnym przykładem na nowoczesny futbol jest Atletico Madryt (swój geniusz Simeone pokaże w starciu z Barcą!), gdzie zawodnicy świetnie się komunikują i potrafią zawęzić pole gry atakującego przeciwnika, że często tenże przeciwnik sam oddaje im piłkę.

Chcielibyśmy, żeby Adam Nawałka stworzył z naszych zawodników prawdziwych gladiatorów albo inaczej, żeby to oni sami uwierzyli, że są gladiatorami nie do pokonania, żeby na boisku byli w stanie oddać za kolegę z drużyny cały portel pieniędzy, i żeby nie dali się zwieść żadnym demonom słabości.