piątek, 4 marca 2016

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej France 2016 - pozostało 99 dni. Chcemy być mistrzami Europy!


Pozostało niewiele czasu. Dla kibiców to czas, kiedy jeszcze możemy sobie pospekulować o mistrzostwie Europy, to znaczy możemy pomarzyć, że Polska zdobędzie mistrzostwo. Pierwsze pytanie jakie się narzuca to: Czy to jest w ogóle możliwe? Odpowiadam: TAK. Zresztą moja odpowiedź nie jest odosobniona. Polska może zdobyć, jak to mówi trener Smuda, majstra. A zatem jakie warunki muszą być spełnione, żeby tak się stało. Po pierwsze musimy mieć szczelną obronę, bo wiemy z kim będziemy grać, na przykład z Niemcami, potem ewentualnie z Francją. 



Nasza obrona musi być najlepsza na świecie. Najlepiej naturalizować Diego Godína i przy okazji Jose Marię Gimeneza, czyli żelazną obronę Atletico Madryt i będziemy mieć pewność, że nikt się nie prześlizgnie pod bramkę albo Fabiańskiego, albo Szczęsnego, albo Tytonia, albo Boruca, albo Skorupskiego (bo takie mamy obłożenie na pozycji bramkarza!). Ale czy nasi zawodnicy Glik (a wiemy, że pod koniec stycznia był przymierzany do Bayernu) i na przykład Łukasz Szukała (chociaż o nim wiemy niewiele, o jego formie…) nie mogliby tworzyć doskonałej pary stoperów. Z drugiej strony po obejrzeniu ostatnich meczów Zagłębia Lubin to może i Maciek Dąbrowski byłby się nadał, bo chłopak jest w doskonałej formie.

Chcielibyśmy mieć najlepszych obrońców na świecie, ale o to bardzo trudno. World Soccer podał listę najlepszy obrońców w tym sezonie wytypowanych przez dziennikarzy i … nie ma tam żadnego Polaka. 


 
Pomocników i napastników potraktuje w jednej grupie, ponieważ wiemy, że tutaj nie ma strachu. Mamy zawodników światowego formatu: Robert Lewandowski, Grzegorz Krychowiak, niebawem Piotr Zieliński i oczywiście zwinny jak kot i szybszy od wiatru Bartosz Kapustka, który będzie rewelacją turnieju (moją tezę opieram na zaufaniu do trenera Jacka Zielińskiego, który wykonuje nieocenioną robotę dla tego zawodnika), do tego dochodzi stara gwardia Kuba Błaszczykowski, Kamil Grosicki, Krzysiek Mączyński, i wielu innych których nie wymienię, żeby nie zabierać roboty sprawdzonemu już trenerowi Adamowi Nawałce.